Porady psychologa

INTERNET - WRÓG CZY PRZYJACIEL

INTERNET  - WRÓG CZY PRZYJACIEL
 
            Aktualnie z Internetu korzysta olbrzymia liczba użytkowników na całym świecie, nowoczesne technologie są integralną częścią naszego życia. Wiele ludzi korzysta z Internetu na co dzień w pracy, w celach edukacyjnych lub dla rozrywki. Daje on dziś możliwość niemal nieograniczonego kontaktu, a liczba dostępnych sposobów i kanałów komunikowania się w sieci pozwala dokonać wyboru zgodnego z potrzebami i upodobaniami jej użytkowników. Jednak w ostatnich latach obok korzyści płynących z korzystania z Internetu mówi się również o aspektach negatywnych jak uzależnienie czy cyberprzemoc.
Młode pokolenie nie wyobraża sobie życia bez Internetu. Do surfowania po sieci służy już nie tylko domowy komputer, ale także tablet, netbook czy telefon komórkowy. Dzięki dostępowi do Internetu dzieci są na bieżąco z rozrywką, kulturą, nowymi technologiami i wydarzeniami na świecie. To bardzo duży plus Internetu, jednak dzieci muszą wiedzieć o tym, że ma on również ciemne strony. Ostrożność jest najważniejszą zasadą bezpiecznego surfowania.
 
10 porad dla rodziców, dotyczących bezpiecznego korzystania z Internetu
 
1. Odkrywaj Internet razem z dzieckiem.

Czytaj więcej: INTERNET - WRÓG CZY PRZYJACIEL

Wychowanie dorastającego dziecka

Wychowanie dorastającego dziecka
 
            Dorastanie jest szczególnie ważną fazą w rozwoju człowieka, ponieważ jest pomostem pomiędzy dzieciństwem a dorosłością. To w tym okresie dokonują się radykalne zmiany o charakterze fizyczno-psychologicznym.
Jest to czas poszukiwania i wyboru własnej drogi, ścieżki życiowej w celu ukształtowania niepowtarzalnej tożsamości oraz osiągnięcia emocjonalnej niezależności od rodziców. W tym okresie na młodych ludzi najsilniejszy wpływ mają rówieśnicy, ważne osoby dorosłe (często nie są to rodzice) i społeczeństwo. 
 
            Młody człowiek inaczej postrzega siebie i innych ludzi, buduje złożony obraz własnej osoby, względnie stabilną samoocenę, która jest wynikiem refleksji nad sobą, swoim zachowaniem i osiągnięciami, a to z kolei prowadzi do zmian w zachowaniu i funkcjonowaniu społecznym. Podstawą przemian w zakresie tożsamości i społecznego funkcjonowania jest rozwój myślenia i rozumowania. Dorośli powinni brać ten fakt pod uwagę, ponieważ ma on znaczenie w kontaktach z nastolatkami. Chcą oni często polemizować, dyskutować i usłyszeć argumenty przemawiające za daną opinią, zakazem czy nakazem wychowawczym. Rodzice nie zawsze rozumieją te zmiany w zachowaniu i komunikowaniu się ze swoimi dziećmi – dyskusje o sprawach ich zdaniem oczywistych uważają za stratę czasu i uciążliwość. Należy jednak pamiętać, że te nowe zachowania u nastolatka świadczą o rozwoju jego myślenia i warto znaleźć czas na dłuższą rozmowę i próbować wyjaśniać swoje stanowisko, pamiętając, że dorosły nie musi wszystkiego wiedzieć i być nieomylny oraz że jego decyzje nie zawsze są wynikiem głębszej refleksji.
 
            Dojrzewanie dziecka to trudny czas dla rodziny. Można go przetrwać, trzeba tylko wiedzieć jak. Oto kilka reguł i zasad, których przyswojenie może pomóc w utrzymaniu dobrych relacji z latoroślą:
Burza hormonów
To okres intensywnego wzrostu i przemian w organizmie. Hormony "buzują", wpływając na zmienność nastrojów i większą drażliwość. Poza tym dorastające dziecko chciałoby mieć więcej wolności i zaufania. Chce być poważnie traktowane. Tymczasem my, rodzice, coraz więcej od niego wymagamy, stosujemy coraz więcej zakazów i obciążamy je nowymi obowiązkami. Dlatego rodzi się bunt. Będzie przybierał na sile, jeśli nie okażemy dziecku zrozumienia. Nastoletnie dziecko czuje swoją odrębność i chce ją zaznaczyć. Zaczyna od tego, co najłatwiejsze. Odmienny ubiór, fryzura na irokeza, kolczyk w nosie, tatuaż, mroczny wystrój pokoju itp. mają podkreślić jego indywidualność, zakomunikować oddzielenie się od rodziców. Wyglądem i zachowaniem nastolatek krzyczy: "Hej, staję się dorosły, mam swoje zdanie, swoje potrzeby i problemy. W moim życiu dzieje się tak wiele, trudno mi sobie z tym wszystkim poradzić...".
Poszerzanie granic
To "przepoczwarzenie" się w niezależną jednostkę jest naturalnym etapem rozwoju. Jeśli rodzice to rozumieją, łatwiej będzie im i ich dziecku przejść przez ten trudny czas. Bunt zaczyna się wcześnie, ale między 10. a 18. rokiem życia dziecka rodzice mają jeszcze czas na to, by wychować je na odpowiedzialnego dorosłego człowieka. Trzeba więc tak ustalać granice wolności, by mieć możliwość je poszerzać. Jeśli w tym roku nie pozwolimy na np. samodzielny wyjazd z kolegami, możemy to zrobić za rok albo dwa. Ale wytłumaczmy dziecku, dlaczego tak postępujemy.
Udział ojca
Zwykle to matka więcej czasu poświęca wychowaniu dzieci niż ojciec. Tymczasem nastolatek potrzebuje wsparcia obojga rodziców. Zwłaszcza w sytuacji konfliktowej, np. po kłótni z mamą, niezwykle cenny będzie głos ojca - nawet wtedy, gdy na co dzień nie jest on obecny w życiu dziecka.  Niech opowie, jak widzi sytuację, i spróbuje podpowiedzieć rozwiązanie. Nastolatek poczuje, że ma dwoje rodziców, którzy interesują się jego sprawami.
Szacunek i zaufanie
Przyczyną wielu spięć są sytuacje, w których rodzice chcą totalnie kontrolować dziecko i nie ufają mu. Nie oznacza to, że należy mu na wszystko pozwalać, ale określmy jasno warunki. Okażmy dziecku zaufanie. Jeśli mu nie zaufamy, nie będzie czuć się odpowiedzialne. Wychowanie nie polega na trzymaniu latorośli pod kloszem i zmuszaniu do kopiowania naszych zachowań. Egzekwujmy, by w jego pokoju było czysto, ale nie ingerujmy już w to, jak ma ustawione książki (np. w stos, a nie na półkach). Nie podobają nam się plakaty na ścianach czy muzyka, której słucha? Trudno, to jego świat, jego styl! Nastolatka należy traktować poważnie. Ale nie oznacza to, że mamy np. zrzucać na niego ciężar opieki nad młodszym rodzeństwem, ani wymagać decyzji jak od dorosłego. Dopuszczenie do głosu nastolatka w sprawach rodzinnych (gdzie pojechać na wakacje, jakie meble kupić itd.) to dobry sposób na pokazanie, że się z nim liczymy. W zaufaniu jest wielka siła zobowiązująca do odpowiedzialności. Postępując mądrze, mamy szansę na stworzenie silnych, autentycznych więzi, które zaowocują w przyszłości.
Sztuka konwersacji
Dla nastolatka ważna jest rozmowa z dorosłym, bo sam wtedy czuje się bardziej dorosły. Jeśli widzimy, że córka ma problemy z chłopakiem, rozmowa z dorosłą kobietą (matką, ciotką) jest dobrym rozwiązaniem. Trochę zwierzeń, trochę żartu w atmosferze babskiej solidarności podziała wspierająco. Nastolatka poczuje się rozumiana. Nie ma jednego uniwersalnego modelu, który da się zastosować w rozmowie z każdym nastolatkiem, ani sprawdzonych trików. Dzieci są indywidualnościami. Są jednak zasady, o których warto pamiętać podczas rozmowy:
• Nie podnoś głosu. Twój krzyk to dla dziecka sygnał, że mu nie pomożesz.
• Najpierw wysłuchaj. Pozwól dziecku przedstawić swój punkt widzenia. Nie przerywaj komentarzami.
• Zadawaj pytania. Jeśli widzisz, że dziecko ma problem z odpowiedzią, nie nalegaj. Może za kilka minut będzie gotowe ci odpowiedzieć. Naciskając, tylko je zniechęcisz.
• Nie musisz się zgadzać z tym, co nastolatek mówi, ani ulegać wszystkim jego prośbom i naciskom. Nie pozwól, by tobą manipulował. Ale pamiętaj o argumentach. Unikaj słów: "Zabraniam ci i koniec". Rozmawiaj spokojnie. "Rozumiem cię, ale...", "Podobają mi się twoje argumenty, jednak mnie nie przekonałeś".
• Jeśli czegoś dziecku zabraniasz, uzasadnij dlaczego. Przyznaj: "Martwię się o ciebie. Nie chce cię puścić na ten koncert, bo nie jestem w stanie zapobiec temu, co może cię tam spotkać". Dziecko poczuje, że się o nie troszczysz. Może zaproponuj, że je na ten koncert zawieziesz i odbierzesz.
• Zadziw trochę swoje dziecko, zaskocz. Potraktuj problem z humorem. Rozładuj napięcie, niech dziecko wie, że ma fajnego rodzica.
• Nie mów: "Ja w twoim wieku, to...", ani "Mnie było gorzej, ty masz wszystko" - to na nic. Lepiej zabierz dziecko na zakupy, pokaż, ile coś kosztuje i jak długo trzeba na to pracować.
• Nie wygłaszaj wykładów ani nie zwracaj się jak do malucha. Traktuj dziecko jak partnera. Tłumacz w sposób prosty, zrozumiały
 
Większość rodziców naprawdę pragnie dobrze wychować dzieci. Nie chce ich zaniedbywać ani czynić im krzywdy. W rzeczywistości jednak wielu z nich jest tak bardzo zajętych codziennymi sprawami, że wychowanie schodzi na drugi plan. Smutne jest to, że często zwracają oni baczną uwagę na swoje dzieci dopiero wtedy, gdy zaczynają mieć z nimi problemy.
Czasami rodzice myślą, iż wystarczy żyć własnym życiem, tak jak zawsze, a wychowanie samo się dokona. Wielu rodziców wychowuje dzieci tylko w czasie, który im pozostał po załatwieniu wszystkich innych spraw. Należy nauczyć się myśleć o wychowaniu w zupełnie inny sposób. My rodzice musimy utrzymywać równowagę między naszą pracą, odpoczynkiem i rolą rodzica. Musimy dokonać wyboru i wychowanie dzieci uczynić sprawą największej wagi, a nie być rodzicami w wolnych chwilach.
„Rodzicem się nie jest. Rodzicem stajesz się przez to, co robisz.”
          
 
Opracowanie:
Iwona Kruk-Makowska
 
 
 
 
 
Bibliografia:
Kevin Steede „10 błędów popełnianych przez dobrych rodziców.”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2007.
Grażyna Katra, Ewa Sokołowska „Rola i zadania psychologa we współczesnej szkole”, Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o., Warszawa 2010.
Julian Elliot, Marice Place „Dzieci i młodzież w kłopocie.”, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 2000.